Scenariusze zajęć, ćwiczenia, materiały

Edukacja medialna w praktyce.

Zobacz, jakie lekcje przeprowadzili już inni.

Jak korzystać z materiałów? Edukacja medialna w 9 krokach

W szkole

Agnieszka Halicka – bibliotekarka w Zespole Szkół nr 2 w Konstancinie-Jeziornie. Prowadzi Szkolny Dyskusyjny Klub Książki i Szkolną Agencję Informacyjną. Przeprowadziła lekcję W gąszczu gatunków.

Jestem bibliotekarką w szkolnej bibliotece, w Zespole Szkół nr 2 w Konstancinie-Jeziornie. Każdy mój dzień to praca z młodzieżą – w czytelni, w trakcie spotkań Szkolnego Dyskusyjnego Klubu Książki i Szkolnej Agencji Informacyjnej. Szkolna Agencja Informacyjna jest kółkiem zainteresowań, które jest przeznaczone dla uczniów zainteresowanych mediami. W jego ramach działają trzy sekcje: filmowa, dziennikarska i fotograficzna. Agencja nie ma sztywnych godzin funkcjonowania. Dzięki temu, wszyscy chętni uczniowie mogą konstruktywnie spędzić czas przed i po lekcjach, a także w trakcie okienek.

Świat bez mediów

Świat bez mediów nie istnieje. Jest ich tak wiele, często się też na siebie nakładają. Zauważyłam, że młodzież jest tym oszołomiona. Nie dostrzega pewnych rzeczy. Są też takie, które wzbudzają lęk, na przykład prawo autorskie. Dlatego postanowiłam prowadzić zajęcia z edukacji medialnej. Dodatkową motywacją do rozpoczęcia nauczania był konkurs MediaLog zorganizowany przez Fundację Nowoczesna Polska.

Prawie gładki start

W ramach Szkolnej Agencji Informacyjnej przeprowadziłam lekcję W gąszczu gatunków. Wybór był prosty, ponieważ interesuję się zagadnieniem intertekstualności. Lubię remiksy, wzajemne przenikanie i łączenie się gatunków kultury. Na początek warto wybrać temat, w którym się dobrze czujemy. Scenariusz lekcji jest moim zdaniem dobrze skonstruowany. Zakłada wystąpienie dużych interakcji pomiędzy uczestnikami zajęć i prowokuje do dyskusji. Z przyjemnością przysłuchiwałam się uczniom, którzy chętnie wymieniali się uwagami i własnymi doświadczeniami. Prawdą jest, że najlepiej przyswajamy wiedzę, gdy jesteśmy aktywni. Niestety nie udało mi się zrealizować lekcji w przeznaczonym na nią czasie. Wynikło to pewnie z tego, że lekko zmodyfikowałam scenariusz. Zrobiłam krótki wstęp na temat edukacji medialnej, żeby uczniowie wiedzieli czego będziemy się uczyć. Mam nadzieję, że lekcje, które chcę prowadzić w przyszłości uczynią z młodzieży świadomych i pewnych swoich umiejętności użytkowników mediów.

Informatyka to za mało

Myślę, że problemem jest to, że edukacja medialna i informatyka w świadomości wielu osób to synonimy. Nie są świadomi różnic pomiędzy tymi przedmiotami. W przyszłym roku, w mojej szkole zostanie wpisana do planu lekcji jedna godzina, która zostanie przeznaczona w całości na nauczanie edukacji medialnej – w ramach kółka zainteresowań. Wielu z nas – nauczycieli boryka się z problemem nieufności, w stosunku do nowości, swojego środowiska szkolnego. Jak to zmienić? Po prostu prowadzić zajęcia lub wprowadzać elementy edukacji medialnej. Trzeba pokazywać, że wnoszą one nową jakość i to w nauczaniu wszystkich przedmiotów.

wróć na górę

W domu kultury

Cecylia Leonik – animatorka kultury w Gminnej Pracowni Kulturalnej w Sowlanach. Nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 21 w Białymstoku. Przeprowadziła lekcje: Wizerunek w sieci i Twoje bezpieczeństwo w Internecie.

Jestem animatorką kultury w Gminnej Pracowni Kulturalnej w Sowlanach. To instytucja, której misją jest popularyzacja kultury wśród mieszkańców wsi. Staramy się to robić w jak najprzystępniejszy sposób i w poszanowaniu lokalnych tradycji. Organizujemy imprezy plenerowe, koncerty, pokazy filmowe, zajęcia artystyczne, zapraszamy animatorów i wiele innych osób. Najczęściej pracuję z dziećmi i młodzieżą w wieku od 3 do 16 lat, ale zdarza się, że naszą pracownię odwiedzą osoby starsze.

Więcej niż mały, biało – niebieski napis

Młodzież ma dostęp do przepotężnego narzędzia jakim jest Internet. Poznaje wiele receptur umożliwiających rozwiązywanie problemów, ale z tego nie korzysta. Siedzi wpatrzona w mały, biało – niebieski napis: Facebook, zupełnie nie dostrzegając całego bogactwa, które jest w sieci. Nie wiem dlaczego, nie chcę ich oceniać. Trzeba im pokazać, że wszystko to, co jest dostępne, co jest dla ludzi, a Internet jest nieograniczoną przestrzenią możliwości. To właśnie staram się robić na zajęciach edukacji medialnej, które prowadzę od jakiegoś czasu.

Zajęcia skrojone na miarę

Przed pierwszymi zajęciami z edukacji medialnej obserwowałam potencjalnych uczestników, czyli najmłodszych mieszkańców wsi. Określiłam ich potrzeby, zainteresowania, a także sprawdziłam umiejętności. Zauważyłam, że świadomość młodzieży jako użytkowników Internetu jest przerażająco niska, dlatego zdecydowałam się na zajęcia poświęcone bezpiecznemu korzystaniu z sieci i kreowaniu wizerunku. Zanim zacznie się czytać wielkie powieści trzeba poznać abecadło. Po zajęciach wstępnych można poprowadzić te bardziej wymagające.

Musiałam również dostosować scenariusz do grupy o dużej rozpiętości wiekowej – uczniowie gimnazjum i liceum. Forma scenariuszy na edukacjamedialna.edu.pl pozwala na wprowadzenie modyfikacji. Jeżeli uznamy, że pewne treści są dla młodzieży niezrozumiałe, to warto zastąpić je bardziej przystępnymi. Dobrym pomysłem jest stworzenie odrębnego bloku tematycznego – projektu, którego zajęcia z edukacji medialnej byłyby częścią. Lubię pracować taką metodą. Przynosi zadowalające efekty takie jak integracja młodzieży.

Razem przeciw trudnościom

Nie należy się obawiać różnic w kompetencjach informatycznych, technologicznych i językowych, które są pomiędzy nami – nauczycielami, a młodzieżą. Otwarcie przyznaję się swoim uczniom, że czegoś nie wiem lub czegoś nie umiem. Idziemy na układ polegający na wzajemnym uczeniu się. Uczniowie pokazują mi pewne rzeczy, a ja im pokazuję inne lub pomagam odświeżyć sobie wiadomości i umiejętności.

Oprócz obawy przed utratą autorytetu, wielu z nas boryka się z prozaicznymi problemami takimi jak: brak pomysłów, pieniędzy, niewystarczająca ilość sprzętu… Warto zorientować się, czy w sąsiedztwie znajduje się inna instytucja kultury, która by pomogła nam przeprowadzić zajęcia np. użyczając salę komputerową. Można też poprosić o radę innych animatorów kultury.

wróć na górę

W bibliotece

Edyta Oworuszko – bliotekarka z Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zenona Przesmyckiego w Radzyniu Podlaskim. Prowadzi lekcje biblioteczne dla dzieci i młodzieży. Przeprowadziła zajęcia Twórczość ery cyfrowej.

Pracuję w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zenona Przesmyckiego w Radzyniu Podlaskim. W pracę z młodymi czytelnikami angażujemy się wszyscy i dlatego nasza oferta zajęć jest szeroka i różnorodna. Od pewnego czasu prowadzimy lekcje z edukacji medialnej, uczymy bezpiecznego korzystania z Internetu oraz przestrzegamy przed uzależniem od sieci.

Nie tylko po książki

Młodzież przychodzi do naszej biblioteki nie tylko po książki, często korzysta też z internetu. Prosi o pomoc w wyszukiwaniu materiałów do referatów i prezentacji zarówno w książkach jak i w sieci. Jest to dobra okazja, by zapytać ich o zainteresowania, a nawet rozbudzić w nich chęć do uczestnictwa w zajęciach z edukacji medialnej. Młodzi użytkownicy korzystają z szerokiej oferty bibliotecznej, wykorzystując przy tym nowoczesne technologie informacyjne. W ten sposób pragniemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom lokalnego środowiska.

Otwórzmy drzwi czytelni na dobry początek

Jak zacząć prowadzić zajęcia z edukacji medialnej? Na dobry początek trzeba otworzyć szeroko drzwi biblioteki. Warto poszukać też inspiracji i wsparcia poza murami placówki. Istnieją różne programy edukacyjne prowadzone przez fundacje i jest wielu pasjonatów, którzy lubią pracować z młodzieżą. Lekcja Twórczość ery cyfrowej odbyła się w bibliotece oraz agencji reklamowej Pastel con Arte. Uczestnicy tego projektu, oprócz zdobycia nowych wiadomości, mieli okazję porozmawiać ze specjalistami, dla których przybornikiem jest komputer. Pod ich okiem przygotowali prace – reklamy Internetu, które zostały zgłoszone do „konkursu MediaLog”/info/konkurs. Może w przyszłości któryś z uczestników zechce pracować w reklamie?

Ten trudny wiek

Mówi się, że gimnazjalistów absolutnie nic nie interesuje i że przechodzą trudny okres dorastania. Oczywiście jest w tej opinii ziarno prawdy. Uważam jednak, że warto z nimi rozmawiać i próbować ich zainteresować ciekawymi pomysłami. Warto ich szukać, a rozbudzanie ducha rywalizacji wśród młodzieży przez organizację konkursu z zakresu edukacji medialnej jest tego dobrym przykładem.

wróć na górę

Materiał przygotowany w ramach Akademii Orange, programu prowadzonego przez Fundację Orange.